No to fru!

Tak jakoś wyszło, że wszystko wyszło. Prawie.
Najpierw dojazd do Warszawy. Szybkie bieganie i pakowanie rowerów, łapiemy autobus do Rygi. Przesiadka w Wilnie, przenoszenie sakw, pakowanie, jedziemy do Rygi. No! udało się ! Jesteśmy w Rydze. Składamy
rowery i jedziemy się wyspać. Później samolot. Lądowanie i jesteśmy!
Wita nas pogoda i pełno ciekawych ludzi.Uff! No i pierwszy problem. Zerwany hamulec i połamane obudowy i części od rowerów….grrrrrrrrrr no pięknie się zaczyna. Ale nic, trzeba się ogarnąć. Ze smutnymi minami jedziemy do miasta do hostelu, a później zaczynamy poszukiwania kogoś kto pomoże nam poskładać wszystko w jedną całość.

I znow miałyśmy więcej szczęścia niż rozumu, bo znalazłyśmy najlepszy i jedyny serwis rowerowy w Taszkiencie, który zna sie na hamulcach hydraulicznych. Przy okazji dowiedziałyśmy się także, że hamulce hydrauliczne do samochodu nie działają tak samo jak te od roweru…o my ignorantki!

Oczywiście przez przypadek spotkałyśmy chłopaków, którzy pomogli nam we wszystkim. Mało tego, zaproponowali wyjazd w góry…Więc co zrobiłyśmy? Pojechałyśmy! Kizil suu to góry, gdzie nie trafia żaden nie tylko turysta ale też rzadko kto z Uzbekow. Dlaczego? Jak się później okazało, to strefa przygraniczna. A uświadomili nam to przygranicznicy, którzy nas zabrali stamtąd na najbliższy posterunek. Przecież złamaliśmy prawo… Skończyło się na dużej dawce adrenaliny i wywiezieniu nas 30 km w góry.

Oczywiście zostałyśmy spisane i pouczono nas o tym jak bezmyślnie złamałyśmy prawo. Chłopacy wyjaśnili, że jesteśmy gośćmi i jakoś poszło. Cała przygoda skończyła się dodatkowymi kilometrami po bezdrożach, żeby wrócić do Taszkientu oraz rozczarowaniem, że nie mogliśmy zjechać z góry, na którą wspinaliśmy się poprzedniego dnia. Warto było!

DSC_2300 (1024x680) DSC_2284 (1024x680) DSC_2280 (1024x680) DSC_2256 (1024x680) DSC_2254 (1024x680) DSC_2250 (1024x680) DSC_2248 (1024x680)

Advertisements

2 responses to “No to fru!

  1. Ledwo przekroczyłyście granicę i już złamane prawo…no, no, no 😉 3 mam kciuki za dalsze przygody!! 🙂

  2. Powodzenia z całego serca!
    My niestety przejechaliśmy na rowerze (tandemie) tylko niewielki odcinek naszej podrózy, ale zakochaliśmy sie w dwóch kółkach (z przyczepką czterech) i zamierzamy do nich jeszcze wrócić.
    Śledzimy.
    P&J

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s