Gorączka w Bucharze

Kolejny punkt na naszej mapie odhaczony. Buchara. Wiedziałyśmy, że będzie gorąco, ale że aż tak… A wg tubylców będzie jeszcze cieplej w sezonie, który dopiero ma sie rozpocząć. A póki, co to rozpoczęły się w Uzbekistanie kanikuły, czyli wakacje. (Pozdrawiamy wszystkich, co pracują, bo u nas wakacje, już od 2 tygodni: Novoferm, Frapo;)) ale do rzeczy. Jak już zrobiło się znośnie chłodniej to przepłynęłyśmy razem z innymi turystami z Europy Zachodniej przyodzianych w kolonialne stroje i kapelusze szlakiem turystycznym, tzw. Silk Road. Czyli dla leniwych. Nie wystarczyło. Zboczyłyśmy z jedynej głównej ulicy w poszukiwaniu samsy z kartoszką i trafiłyśmy do galerii prowadzonej przez Irańczyka. I tak dowiedziałyśmy się, że Buchara jest polska;) bo żołnierze armii gen. Andersa pozostawili po sobie małe niespodzianki i tak o to mamy mniejszość polską w Bucharze. Był też kręcony tutaj Faraon (dla zainteresowanych odsyłamy do obejrzenia filmu), a nasz fotograf nie jedną szklankę wódki wychylił z Leonem Niemczykiem, co ma udokumentowane na zdjęciach (ach ci młodzi gniewni). Dzięki naszemu fotografowi odwiedziłyśmy miejsca, gdzie turysta już nie zagląda i zjadłyśmy w końcu arbuza;) jupi!;) a wszystko co dobre sie kończy i uciekamy z leniwej Buchary z powrotem do Taszkientu tą sama droga więc będzie nudno. Chociaż kto wie co sie zdarzy po drodze i ile dętek przebijemy 😉

1 2 3 4

Reklamy

One response to “Gorączka w Bucharze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s